Psie losy – Szarik

zmn7

Psie losy – Szarik

Szarik. Ma około sześciu lat i historię, którą mógłby obdarzyć kilka psów… To opowieść o samodzielności i liczeniu tylko na siebie, o znakomitych zdolnościach adaptacyjnych i mądrości większej od niejednego człowieka.

Z deszczu pod rynnę

Nie wiadomo, gdzie zaczął się jego życiorys, ale w końcu pojawiło się w nim schronisko, a potem: z deszczu pod rynnę – został adoptowany przez… ujmijmy to – nieodpowiedniego człowieka.

Nowy właściciel za schronienie wyznaczył mu kilka płyt eternitu opartych o siebie. Ogrodzenie podwórka było wybrakowane, „pan” zazwyczaj wpadał w ciąg, więc Szarik został psem ulicy

zmn8
zmn2
zmn6
zmn9

W mrozie czy w ulewie, tkwiący w krzakach pod domem, czekając aż pan wróci

Radził sobie świetnie, szybko nauczył się, kogo należy omijać, w którym miejscu przechodzić na drugą stronę ulicy, gdzie wyrzucane są resztki jedzenia. Miał kilka miejsc, w których się stołował, z czasem mieszkańcy ulicy zaczęli go również dokarmiać.

Widok Szarika w mrozie czy ulewie, tkwiącego w krzakach pod domem, czekającego, aż pan wróci i otworzy bramę, stał się elementem charakterystycznym ulicy.

Zdarzyło się, że gdy Szarik zapuścił się w dalsze rejony miasteczka, gdzie nie był tak znany, został wyłapany przez hycla. Zanim jednak przewieziono go do schroniska, zdążył uciec i wrócić na swoje stanowisko w krzakach…

Karanie właściciela mandatami nie odnosiło skutku, był niewypłacalny, odrobił więc karę…w schronisku. Nie należał do rzadkości widok pana Szarika leżącego na ulicy i wiernie czuwającego przy nim psa…

zmn1
zmn7

Przemoczony do suchej nitki, śmierdzący, brudny i zziębnięty

Pewnej ulewnej i wietrznej nocy, ktoś w końcu zareagował i zabrał przemoczonego do suchej nitki, śmierdzącego, brudnego i zziębniętego psa z ulicy. Z pomocą policji otrzymano zrzeczenie się własności psa na rzecz organizacji prozwierzęcej.

Szarik trafił do domu tymczasowego, w którym nie może pozostać zbyt długo. Osoba o wielkim sercu, która w potrzebie udzieliła mu schronienia, ma pokaźną gromadkę własnych zwierząt oraz zwierząt na tzw. tymczasie. Jest ciasno, robi się problematycznie…

zmn4

Tęskni za wytaplaniem się w kałuży…ale przystosował się do życia kanapowca

Szarik nie przestaje zaskakiwać wolontariuszy swoimi zdolnościami adaptacyjnymi, instynktowną mądrością oraz radością życia. Cierpliwie znosił wszelkie oblucje, zupełnie mu obce: kąpiel, suszenie, jazdę autem, pobieranie krwi. Wydawało się, że jego umiłowanie wolności predysponuje go na psa podwórkowego, że w domu nie będzie szczęśliwy. Rzeczywiście początkowo usiłował wydostać się z mieszkania, skakał na klamki. Na pewno brakuje mu nieskrępowanego biegania, tęskni też za wytaplaniem się w kałuży. Jednak grzecznie maszeruje na smyczy z gromadą pozostałych zwierząt. I jak pokazują zdjęcia – przystosował się do życia kanapowca!

przycięte3

Potrafi chodzić na smyczy, podróżować autem

Świetnie współistnieje z innymi zwierzętami: psami, kotami. Potrafi chodzić na smyczy, podróżować autem. Lubi dzieci, lubi dorosłych. Szybko się uczy. Wymarzony byłby dla niego dom z ogrodem: żeby mieszkał wewnątrz i mógł do woli biegać na zewnątrz. Wiemy już, że dostosuje się również do życia jako pies blokowy, wyprowadzany na smyczy. Szukamy wyjątkowego człowieka, dla tego wyjątkowego psa.

Kontakt w sprawie adopcji: 791 504 673.

Brak komentarzy