Kompetencje przyszłości – czyli czego powinna uczyć polska szkoła?

BF2A5867 (2)aktualne

Kompetencje przyszłości – czyli czego powinna uczyć polska szkoła?

Jak przygotować młodych ludzi do świata, którego nie znamy? Jakie będą kluczowe kompetencje przyszłości? Na co zwrócić uwagę w drugiej kolejności? Z czego można zrezygnować? Te pytanie powinien zadawać sobie każdy rodzic i każdy odpowiedzialny nauczyciel.

Jakiś czas temu uczestniczyłam w Kongresie Edukacji w Katowicach i tam posłuchałam co mają do powiedzenia młodzi spełnieni: Michał Sadowski, Grzegorz Gądek i dr Tomasz Tokarz. Każdy z Panów wskazał kilka ważnych jego zdaniem kompetencji, a ja je narysowałam.

kompetencje przyszłosci (2)

Michał Sadowski

wytrwałość

wszyscy mamy pomysły, ale niewielu je wdraża i osiąga sukces

mamy słomiany zapał –  za pomysłem rzadko idzie realizacja i egzekucja

pasja do zadawania pytań

za mało zadajemy pytań

nie rozglądamy się, nie wątpimy, tylko przyjmujemy to co widzimy za oczywiste

porozumiewanie się w języku angielskim

funkcjonowanie w wielokulturowym środowisku wymaga znajomości języków obcych

Grzegorz Gądek

projektowanie zorientowane na użytkownika

ważny człowiek

otwartość na czerpanie wiedzy z porażki

zrozumienie negatywnych doświadczeń i wyciąganie wniosków

zrównoważony rozwój – dbanie o swoje zdrowie i kondycję fizyczną

zdrowe odżywianie się, nauka świadomości sezonowości i lokalności produktów spożywczych, nauka gotowania, umiejętność regeneracji i wypoczynku

pasja

pasje + dobre emocje stanowią szczególną wartość

dr Tomasz Tokarz

kierowanie, zarządzanie sobą

wytyczanie własnej ścieżki rozwoju

rozumienie siebie

samoświadomość: jakie mam cele, skąd przychodzę, zorientowanie na rozwój osobisty

budowanie relacji

rozumienie innych osób, budowanie zespołów, interakcje

rozumienie otaczającej rzeczywistości

przez bezpośrednie doznawanie, eksperymentowanie, badanie

przedsiębiorczość

elastyczne działanie, podejmowanie wyzwań, ryzykowanie, ponoszenie porażek, odkrywanie siebie i świata

Michał Sadowski –  CEO firmy Brand24,

Grzegorz Gądek – Prezes fundacji Skwer Sportów Miejskich

dr Tomasz Tokarz – adiunkt w instytucie Pedagogiki Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, Wiceprezes Fundacji „Edukacja w Wolności”.

Pytanie o kompetencje przyszłości zadałam w społeczności Nauczeni – wspieramy się w edukacji i rozwoju, ostatecznie powstała dłuuuga lista:

  1. umiejętność pracy w grupie
  2. skupienie na problemie dłużej niż 10 minut
  3. szukanie rozwiązań – nie zmienianie tematu, poszukiwanie twórczych nie szablonowych rozwiązań
  4. “sprzężenie zwrotne” w działaniach (umiejętność zauważenia jak nasza praca, zachowanie wpływa na to co robimy)
  5. ciekawość i chęć zrozumienia tego co robimy, albo tego co mamy robić
  6. konstruktywna krytyka (taka która podaje także jak rozwiązać problem)
  7. uczenie się na błędach
  8. poszukiwanie i wartościowanie informacji
  9. zaradność
  10. radzenie sobie z emocjami
  11. komunikacja
  12. czytanie ze zrozumieniem
  13. odważne przedstawianie swoich racji (w kulturalny sposób)
  14. empatia w każdym wymiarze
  15. ciekawość świata i drugiego człowieka
  16. szacunek dla drugiego człowieka
  17. odwaga w poszukiwaniach
  18. kultura słowa, wyobraźnia
  19. pierwsza pomoc przedlekarska
  20. prawo jazdy

Część wskazań pokrywa się z tym, co napisane jest wyżej i bardzo dobrze – bo to dowód że potrzeby odczuwane są tak samo – bez względu na wiek, wykształcenie czy doświadczenie zawodowe. Część jest inna, a jednak bardzo ciekawa. Co na to polska szkoła? Czy jest to miejsce, w którym można rozwijać powyższe umiejętności?

Otwieram dyskusję, w następnych artykułach przedstawię dobre praktyki – czyli przegląd przedsięwzięć tych szkolnych i pozaszkolnych, które odpowiadają na potrzeby budowania kompetencji przyszłości.

8 komentarzy

  • B

    Zbyt wielki nacisk kładzie się na zakuwanie zbędnych detali, za mały na doświadczenia empiryczne, ćwiczenia, dostrzeganie potencjału w sobie. Wszystko odbywa się na zasadzie „odfajkowane – zapamiętane”, a to niestety nie tak działa.

  • Och!Wychowanie

    Z tym angielskim w szkołach nie czepiałabym się tak bardzo. Poziom jest różny, jak ze wszystkim. Sądzę, że aby dziecko chciało poszerzać umiejętności i opanowało dobrze język, potrzebna jest przede wszystkim praktyczna nauka, naturalny kontakt z językiem, najlepiej na co dzień. Nie musimy zaraz koniecznie wyjeżdżać, ale możemy z dziećmi rozmawiać w domu tym językiem (jeśli sami go znamy oczywiście). A co stoi na przeszkodzie, żeby od małego włączać dzieciom bajki wyłącznie w oryginale, a potem filmy fabularne też wyłącznie w oryginale. Zdziwicie się jak szybko i bezboleśnie dzieci są w stanie wchłonąć nowe słówka i zwroty. Rolę szkoły potraktowałabym jako wspierającą. Nie oszukujmy się, ile można zrobić przez 2 lekcje 45 minutowe (w masowych podstawówkach) w tygodniu ? A co do pozostałych kompetencji przyszłości jak najbardziej powinno się na nie postawić. Jest to wg mnie możliwe pod warunkiem, że nauczyciel będzie na równi traktował kwestie kształcenia i wychowania oraz pod warunkiem, że rodzice będą te kwestie mocno wspierali poza szkołą 🙂

  • Monika

    Angielski jest na tragicznym poziomie w większości polskich szkół :/ Musiałam córce zorganizować dodatkowe lekcje. Jej koleżanki po trzech latach nauki nie potrafią dobrze złożyć zdania. Zadawanie pytań też często kuleje, choć zachęcam do tego na każdym kroku. A poza tym ten słomiany zapał… Sama z nim walczę od dawna 🙂

  • Monika Halman

    Poziom nauczania angielskiego w szkołach, a zwłaszcza w państwowych placówkach, jest naprawdę śmieszny. Mam złe doświadczenia w tej kwestii – nie wyniosłam zbyt wiele umiejętności językowych z lekcji. Dużo więcej nauczyłam się na studiach, łącznie z nadrobieniem zaległości. Jeśli zaś chodzi o inne kompetencje przyszłości – są bardzo ważne, ale nie wierzę, że dziecko w trakcie nauki zdobędzie każdą z nich. Może 1/3, przy dobrych wiatrach.

  • Inspiracje dla szkoły

    Genialne zestawienie Pani Danusiu! Temat na czasie! W ogóle i dla mnie osobiście! Właśnie jestem w trakcie planowania książkowej publikacji na ten temat – dziękuje za inspirację 🙂

  • Olga

    Do tego raczej zbyt prędko nie dojdzie, bo przecież na polskim masa lektur do przeczytania i to już nie takich wartościowych jak kiedyś, angielski – poziom w wielu szkołach to jakaś porażka. Ja do listy dodałabym jeszcze kombinowanie 🙂

  • Młodzi na Dorobku

    Zgadzam się, że angielski powinien być bardzo ważny. Niestety w naszych szkołach poziom jego nauczania sprowadza sie do wkuwania słówek i uzupełniania zdań

  • Michal

    Dziękuję za dobre słowo !!!!